Nowy Jork

poleć serwis drukuj

Trzej weterani przejechali na rowerach całą Amerykę w hołdzie polskim żołnierzom poległym w Afganistanie

08-01-2018

Uczestnicy Rajdu...
Wiceminister obrony...
Na trasie rajdu...
Uczestnicy Rajdu...
Uczestnicy Rajdu...
Uczestnicy Rajdu...

Przejechali 5,800 km w 44 dni, by uczcić pamięć 44 kolegów – żołnierzy poległych podczas misji w Afganistanie. Wyruszyli 15 czerwca z Los Angeles, a 28 lipca dotarli do Nowego Jorku, gdzie w Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie oficjalnie zakończyli Rajd Pamięci 44. Polscy weterani wojenni: Michał Paćko, Adam Lewkowski i Sebastian Stępniak udowodnili, że nasi żołnierze są odważni, wytrwali i nie boją się żadnego wyzwania. Swój cel osiągnęli i zrealizowali go zgodnie z wcześniej opracowanym planem – potraktowali go jak rozkaz wojskowy.

Gratulacje w nowojorskim konsulacie

Cel, jaki sobie panowie postawili, czyli upamiętnienie 44 poległych polskich żołnierzy w Afganistanie, został osiągnięty – powiedział konsul generalny RP w Nowym Jorku Maciej Golubiewski, składając gratulacje trzem polskim weteranom wojennym, którzy Rajdem Pamięci 44 postanowili upamiętnić polskich żołnierzy poległych w Afganistanie. – Mam świadomość, że niestety nie możemy przywrócić im życia, ale organizując tego rodzaju wydarzenia utrzymujemy przy życiu pamięć o nich – kontynuował przedstawiciel polskiego rządu, dodając, że należy na różne sposoby przypominać o polskim udziale w misji w Afganistanie, a sposób, w jaki zrobili to uczestnicy wyprawy rowerowej, był wyjątkowo widowiskowy.

Z uznaniem o wyczynie Michała Paćko, Adama Lewkowskiego i Sebastiana Stępniaka wypowiadał się podczas zakończenia rajdu wiceminister obrony narodowej Tomasz Szatkowski. – Dziękuję, że panowie wyszliście z taką inicjatywą upamiętnienia tej ofiary. Jest ona tym bardziej symboliczna, że dokonana na amerykańskim gruncie i cieszę się, że dotarliście tutaj w dobrym zdrowiu i dobrym humorze. Życzę kontynuacji tego rodzaju inicjatyw – powiedział. Wiceminister w swoim przemówieniu przypomniał również powiedzenie, że żołnierz polski walczy za wolność naszą i waszą, ale umiera tylko dla Polski. – Ofiary żołnierzy, którzy polegli na misjach, ale także tych, którzy wrócili do domu często z różnego rodzaju ranami, czy to fizycznymi, czy psychicznymi, nie mogą być zapomniane – podkreślał wiceszef MON, zwracając także uwagę, że jednym z celów rowerowej wyprawy po Ameryce było również zwrócenie uwagi na walkę z zespołem stresu pourazowego. Mówił o tym także konsul Maciej Golubiewski. – Pokazali panowie, że sport i aktywność fizyczna wpływa pozytywnie na proces rehabilitacji odniesionych ran fizycznych i psychicznych, bo wiem, że częścią waszego wysiłku było przypomnienie wszystkim o tzw. post-traumatic stress disorder – podkreślał gospodarz miejsca, w którym odbyło się spotkanie kończące Rajd Pamięci 44.

W siedzibie nowojorskiego konsulatu prócz uczestników wyprawy pojawiły się rodziny kilku żołnierzy poległych w Afganistanie oraz żona pomysłodawcy rajdu – Michała Paćko, która wspólnie z nim przejechała na rowerze 150 km, wiceszef MON, konsul generalny, generał Cezary Wiśniewski, attache obrony przy Ambasadzie RP w Waszyngtonie, przedstawiciele Polskiej Misji przy ONZ, rodzice sierżanta Michaela Ollisa, amerykańskiego żołnierza, który zginął w Afganistanie zasłaniając polskiego kolegę własnym ciałem oraz członkowie Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, na czele z komendantem Wincentym Knapczykiem i jego żoną Heleną z Korpusu Pomocniczego Pań.

Wspomnienia uczestników rajdu

Podczas spotkania kończącego i podsumowującego Rajd Pamięci 44 jego uczestnicy opowiedzieli o tym jak wyglądały jego początki oraz przebieg. Złożyli także podziękowania dla wszystkich osób, które pomogły im w realizacji tego celu, a zwłaszcza rodzinom oraz wszystkim konsulatom RP w Stanach Zjednoczonych.

Pomysł realizacji rajdu zrodził się 3 lata temu w głowie Michała Paćko, żołnierza rannego w Afganistanie w 2010 roku. – Gdy opowiadałem o tym pomyśle innym osobom, to wiele z nich nie wierzyło, że jest to możliwe i realne oraz że będziemy w stanie tego dokonać. Wówczas wiele drzwi się z tego powodu przed nami zamykało – opowiadał pomysłodawca upamiętnienia kolegów, którzy zginęli w Afganistanie. Podkreślał on, że tak było do czasu, gdy spotkał ówczesnego pełnomocnika Dowódcy Generalnego ds. Weteranów i Poszkodowanych płk. Janusza Zająca. – To on sprawił to, że dzisiaj tutaj kończyny rajd i jesteśmy cali i zdrowi – mówił z dumą Michał Paćko.

Opowieść o wyprawie rowerowej przez Amerykę z radością kontynuował Adam Lewkowski. – Kiedy ponad dwa miesiące temu szykowaliśmy się do wyruszenia w tę podróż naszego życia, nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. Dzisiaj już wiemy, że zarówno przyjęcie, z jakim się spotkaliśmy, jak i sama podróż przerosły nasze najśmielsze sny i marzenia. 44 dni temu staliśmy na zewnątrz Konsulatu RP w Los Angeles w Kalifornii. Były przemowy i zaproszeni goście oraz fantastyczna atmosfera – wspominał uczestnik rajdu, dodając, że mimo iż wszyscy byli pewni, że sobie poradzą z trudami wyprawy, to jednak z lekkim niepokojem patrzyli na trasę, jaką mają do pokonania, ponieważ nie wiedzieli, czego mogą się po niej spodziewać.

Dzisiaj, po 44 dniach, w stulecie odzyskania niepodległości przez naszą najukochańszą ojczyznę, stoimy tutaj udowadniając po raz kolejny, że Polak potrafi, że polski żołnierz nie boi się niczego i jest w stanie sprostać każdemu wyzwaniu – mówił Adam Lewkowski dodając, że w trakcie tej podróży przez Amerykę również bardzo dużo dowiedzieli się Polsce i spotkali wielu fantastycznych ludzi. Poza tym wszędzie byli bardzo serdecznie przyjmowani i witani, zwłaszcza przez polonijne organizacje. – Usłyszeliśmy wiele wspaniałych historii i niezależnie od tego, czy były wesołe, czy smutne, to zawsze były nacechowane patriotyzmem. Nauczyliśmy się tutaj bardzo dużo. Wraz z tym patriotyzmem zabieramy to wszystko ze sobą w naszych sercach do Polski i wykorzystamy w służbie naszej ojczyźnie – dodał na zakończenie trzeci uczestnik rajdu Sebastian Stępniak.

Trasa rajdu

Rajd Pamięci 44 rozpoczął się 15 czerwca przed Konsulatem RP w Los Angeles i trwał do 28 lipca, kiedy to w godzinach wieczornych oficjalnie, po 44 dniach, zakończył się w Nowym Jorku. Jego uczestnicy pokonali trasę liczącą 5,800 km, rozciągającą się od zachodniego do wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Jechali m.in. przez słynną Dolinę Śmierci, czyli najgorętsze miejsce na świecie, odwiedzili Las Vegas, a następnie podróżując wzdłuż Wielkiego Kanionu znaleźli się u podnóża gór Kolorado, rezerwatu Indian Nawaho i Apaczów oraz prerii w centralnej części USA. Odwiedzili również Chicago, a później wzdłuż wielkich jezior dojechali nad wodospad Niagara, skąd udali się w kierunku metropolii nowojorskiej. Po drodze spotkali się również z kadetami w West Point, a będąc w Nowym Jorku prócz Konsulatu Generalnego RP pojawili się także pod Pomnikiem Katyńskim w Jersey City, gdzie złożyli wiązankę kwiatów oraz odwiedzili National September 11 Memorial & Museum. „Kończymy tam, gdzie wszystko się zaczęło” – napisali na Facebooku uczestnicy rajdu pod zamieszczonym zdjęciem pomnika pamięci WTC.

Idea rajdu

Głównym celem Rajdu Pamięci 44 było upamiętnienie 44 żołnierzy poległych w czasie przeszło 10-letniej misji w Afganistanie. Każdego dnia podróży uczestnicy wspominali jednego poległego, stąd też rajd miał trwać 44 dni. Ich sylwetki umieszczali również w internecie, m.in. na facebookowym profilu „USA Challenge”, wraz z relacją z przejazdu. Odwiedzali również miejsca związane z polskim dziedzictwem i historią, a także zapalali znicze na grobach żołnierzy amerykańskich znajdujących się w miejscowościach, przez które przejeżdżali. Bardzo ważnym aspektem rajdu było również promowanie działań weteranów na rzecz walki z zespołem stresu pourazowego nazywanego przez żołnierzy „stresem pola walki”, czyli zaburzeniami i objawami psychologicznymi, które mogą rozwinąć się u osób doświadczających traumatycznych przeżyć.

Uczestnicy rajdu

Plutonowy Michał Paćko – weteran z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Ranny w Afganistanie w 2010 roku, kiedy to mina pułapka pod dowodzonym przez niego pojazdem uszkodziła mu kręgosłup i włókna czuciowe w nerwach lewej ręki. – Bardzo ważną rolę w powrocie do pełnej sprawności psychofizycznej oraz walki z zespołem stresu pourazowego w moim przypadku odegrała aktywność fizyczna. Była to jazda na rowerze. Nowe plany, wyzwania i marzenia stały się bodźcem do działania – wspomina weteran.

Plutonowy Adam Lewkowski – trzykrotny uczestnik misji, postrzelony w Afganistanie w 2009 roku w czasie wymiany ognia z rebeliantami (postrzał w nogę). Jest spadochroniarzem 6. Brygady Powietrznodesantowej. – Dzięki pozytywnemu podejściu do życia, samozaparciu i aktywności fizycznej udało mi się powrócić do pełnej sprawności. Po okresie rekonwalescencji ukończyłem kurs Advanced Infantryman w US Marines School of Infantry-East w Camp Lejeune – wspomina uczestnik rajdu, który twierdzi, że „żyje teraz pełnią życia i czerpie z niego pełnymi garściami”.

Kapral Sebastian Stępniak – uczestnik misji w Afganistanie w 2009 roku. W codziennej służbie służył w obronie przeciwlotniczej w 32. Dywizjonie Rakietowym Obrony Powietrznej. – Wyjazd na misję był dla mnie kolejnym etapem rozwoju zawodowego, który ukształtował mnie jako żołnierza i człowieka. Od najmłodszych lat związany jestem ze sportem, więc aktywność tę mogłem wykorzystać podczas udziału w naszym przedsięwzięciu – wyjaśnia weteran mając na myśli Rajd Pamięci 44, w którym również uczestniczył.

GK

wróć

Fotorelacje

Polonijny Dzień Dwujęzyczności w Bostonie

W niedzielę, 21 października, w sali Jana Pawła II w południowym Bostonie odbyły się obchody Polonijnego Dnia Dwujęzyczności. Program wydarzenia był bardzo zróżnicowany i przewidywał wiele atrakcji, między innymi występy artystyczne, ciekawe spotkania i pokazy. Organizatorką imprezy była Sylwia Wadach-Kloczkowska. Fot. Marcin Bolec

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Październik
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
01 02 03 04 05 06 07
08 09 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
10-23-2018
Wykład w Instytucie Józefa Piłsudskiego
10-24-2018
17. Festiwal Filmów Polskich w Elms College w Chicopee
10-25-2018
Wykład Julie Roberts Szczepankiewicz w Bibliotece Publicznej w Chicopee
10-27-2018
Halloween w Klubie Polonez
10-27-2018
Halloween w Parku Piłsudskiego w Holyoke
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com