Nowy Jork

poleć serwis drukuj
Na zdjęciu od...
Załoga Radia RAMPA...
Zespół dziennikarek...
Redakcyjny...

Pięć lat Radia RAMPA

08-01-2017

Rozmowa z Moniką Adamską i Arturem Adamskim – właścicielami i założycielami Radia RAMPA, pierwszego polonijnego radia internetowego w Stanach Zjednoczonych.

Waszym sztandarowym programem jest obecnie „Espresso Show”. Można go nie tylko słuchać w radio, ale i oglądać przez internet. Poruszacie ciekawe, aktualne tematy, w bardzo profesjonalny sposób. Pięć fajnych dziewcząt, które mają różne doświadczenia i potrafią rozmawiać z ludźmi, przyciąga słuchaczy i widzów.

Monika Adamski: Dziękuję za życzliwe słowa. Już od początku istnienia radia łączyliśmy audio z innymi mediami, takimi jak wideo. „Espresso Show” jest tego efektem. Postanowiliśmy też połączyć informacje z rozrywką. To chwyciło, z czego bardzo się cieszymy. Mamy zespół niesamowitych ludzi, którzy tworzą radio razem z nami. Każda prowadząca jest inna, ma swoją osobowość i wprowadza do show coś niepowtarzalnego. Zbudowanie takiego zespołu nie przyszło łatwo, dlatego bardzo szanujemy i cenimy naszych współpracowników. Łączymy tematy z USA, Polski i miejsc istotnych dla Polonii. Jest trochę wiadomości, polityki, ciekawostek, trochę plotek i tematy, które poruszają naszych widzo-słuchaczy. Nasi odbiorcy, będąc z nami codziennie, komentują wszystko na żywo. Pracy jest dużo i jest ciężka, ale daje nam ogromną radość. Bywa przy okazji wiele zabawnych sytuacji.

Artur Adamski: Ponieważ ta praca jest naszą pasją, lubimy się nią cieszyć i bawić, a przy okazji realizujemy też szalone projekty. Jak choćby film, który miał przypomnieć Polonii o polskich zwyczajach śmigusowo-dyngusowych, rzadko praktykowanych już tutaj w USA, także na Greenpoincie. Zaskoczyłem dziewczyny, które kolejno przychodziły do pracy i oblałem każdą wiadrem wody. Całość oczywiście nagrywałem. Powstał film, który – po wrzuceniu na naszą stronę www.RadioRAMPA.com – zyskał zaskakującą dla nas popularność. Nasi odbiorcy gratulowali nam pomysłu. Takie sytuacje nas bawią i cieszą. Zimą, gdy zasypało cały Nowy Jork, Monika przyjechała do studia na nartach, co również pokazaliśmy. Na Walentynki nasze studio było całe w płatkach róż. Dzień wcześniej dziewczyny, szykując się do nadchodzących Walentynek, prowadziły program w wałkach na głowie, w szlafrokach, robiły sobie maseczki upiększające, a makijażystka uczyła je, jak się umalować na romantyczny wieczór.

Monika: Często słuchacze i widzowie nas zaskakują. Okazało się na przykład, że jednym z ulubionych segmentów tematycznych jest sport, który przedstawiamy w typowy kobiecy sposób. Nie tylko przekazujemy informacje sportowe, ale i plotki, wszelkie smaczki, komentując tak, że nawet najbardziej zagorzali wielbiciele sportu chętnie tego słuchają. Ostatnio miałyśmy taką sytuację, że jedna z pań powiedziała, iż zna Radio RAMPA, bo jej mąż słucha w nim sportu.

Show żyje, rozwija się i zyskuje wciąż sympatyków, bo... robicie go świetnie.

Monika: Teraz w wakacje nasze prowadzące jeżdżą w różne ciekawe miejsca, robiąc wejścia na żywo. Nasi odbiorcy bardzo to lubią, bo nie każdy ma czas i szanse zwiedzać niesamowite miejsca w Nowym Jorku czy w sąsiadujących stanach: New Jersey i Connecticut. A my ich tam zabieramy. Wprowadziliśmy też korespondencje z różnych zakątków Stanów Zjednoczonych, przede wszystkim z Florydy, Waszyngtonu, Las Vegas i Filadelfii, bo tam są osoby, które chcą z nami współpracować i nadają dla nas relacje.

Artur: Poranne „Espresso Show” można oglądać od poniedziałku do piątku, od godziny 10 rano do 12, na żywo na stronach: www.RadioRAMPA.com oraz http://Facebook.com/RadioRAMPA. Te programy jednak zostają w sieci i można do nich wrócić i obejrzeć w dogodnym dla każdego czasie. Wiele osób mówi nam, że oglądają nas wieczorem, gdy skończą swoje obowiązki, np. żona ogląda razem z mężem, na zakończenie dnia, odpoczywając na kanapie.

Monika: Tak się złożyło, że same kobiety prowadzą „Espresso Show”. Jednak panowie stanowią istotną jego część, dbają bowiem o realizację programu za kulisami. Operatorem kamery jest Kamil Ciężki, a o stronę techniczną dba Artur.

Nic dziwnego zatem, że Radio RAMPA cieszy się dużą popularnością, jest chętnie słuchane. Jak to radio się narodziło, jakie były jego początki?

Artur: Jest to rezultat tego, że poznałem Monikę. Połączyliśmy siły i zaczęliśmy próbować. Od razu postanowiliśmy, że będzie to radio internetowe, chociaż nigdy nie wykluczaliśmy – i nie wykluczamy – innego potencjału rozwoju.

Monika: Ja zajmowałam się dziennikarstwem, a Artur biznesem. Nie było wówczas działającego polskiego radia na rynku – zostało właśnie zamknięte Polskie Radio New York 910 AM w Pomonie, w którym kiedyś pracowałam. Postanowiliśmy stworzyć takie nasze, polskie radio. Zaczęło się od tego, że wychodziliśmy wszędzie, gdzie to było możliwe, z mikrofonem.

Pamiętacie pierwszą audycję, która została wyemitowana na waszej internetowej antenie?

Artur: Pierwszy rok był dla nas bardzo trudny, bo wszystkiego się uczyliśmy. 2 lipca 2012 roku o godzinie 9 wieczorem puściliśmy pierwszą audycję na żywo i to było dla nas naprawdę ważne wydarzenie.

Monika: Pierwsze audycje nadawaliśmy z garażu, w którym urządziliśmy studio. Sprzęt trzymaliśmy w domach. Trzy miesiące później, w październiku, zaczęliśmy nadawać od rana.

Artur: Wtedy mieliśmy już fajne studio. Nasz przyjaciel i biznesmen Michał Siwiec udostępnił nam na Greenpoincie miejsce. Zaczęliśmy urządzać pokój i mieliśmy wielkie plany. Mikrofon był, dyktafon był, chęci były, więc mogliśmy realizować naszą pasję.

Kiedy przenieśliście się na 133 Greenpoint Avenue i tutaj urządziliście studio?

Artur: Myśleliśmy z Moniką o tym, że fajnie byłoby mieć kiedyś studio w centrum Greenpointu. A mamy to do siebie, że jak już coś postanowimy, to z reguły staje się to faktem.

Monika: Otrzymaliśmy informację, że jest miejsce do wynajęcia i... zaryzykowaliśmy. Stworzyliśmy tutaj studio, które działa do dziś. Było to duże ryzyko. Mieliśmy pewne oszczędności, a ponadto pomogli nam nasi rodzice. Bardzo w nas wierzą i pomagają nam na tyle, na ile mogą. Oficjalne otwarcie studia przy 133 Greenpoint Avenue nastąpiło w maju 2013 roku. W tym wydarzeniu wzięło udział naprawdę wielu wspaniałych gości: przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku, przedstawiciele władz miasta i stanu, nowojorskiej policji, a także wielu organizacji polonijnych. W sumie było ponad 60 osób. Było nam bardzo miło, bo przecież było to otwarcie czegoś nowego, co stworzyli młodzi ludzie.

Artur: Dużo ryzykowaliśmy, to oczywiste. Ale też staraliśmy się robić to, co było możliwe do zrobienia. To studio pozwoliło nam zapraszać gości, robić audycje na żywo, bo mamy do tego warunki.

Monika: Radio jest podstawą naszej działalności, ale już kilka miesięcy później wprowadziliśmy materiały wideo. Jeżeli pojawił się ważny gość, na przykład znany artysta czy polityk z Polski, nagrywaliśmy z nim wywiad na wideo. Publikowaliśmy te wywiady na YouTube, czym zrobiliśmy furorę.

Nadajecie program przez całą dobę. Realizujecie pięć dni w tygodniu program na żywo, zapraszacie do studia wielu fajnych gości, a ponadto praktycznie na każdej większej polonijnej imprezie jest załoga Radia RAMPA. Relacje z tych imprez trzeba potem przygotować, opracować, zanim pojawią się na antenie. To ogrom pracy. Jak sobie z tym radzicie?

Monika: To jest nasza pasja i tylko dlatego jest to możliwe.

Artur: Bez pasji nie dalibyśmy zapewne rady. Codziennie musimy biegać, pracować, często wieczorami, także w sobotę i niedzielę. Kiedyś odpoczywaliśmy w poniedziałek, to był nasz weekend – teraz na to nie ma czasu. Ale to, co robimy, daje nam radość i przyciąga ludzi. Bez tego wychodzenia do ludzi nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy.

Ludzie oglądają i słuchają waszych programów, nie płacąc za to. Sama pasja nie wystarczy, aby zapłacić za studio, za prąd, za sprzęt, za pracę innych pasjonatów... Skąd zatem macie środki na to, aby za to wszystko zapłacić?

Monika: Na początku mogliśmy to robić dzięki temu, że mieliśmy oszczędności. Znalazły się też firmy i osoby, które uwierzyły w nasze radio i zauważyły w nim możliwości zareklamowania siebie – za co im dozgonnie dziękujemy. Pracownicy wszystkich mediów polonijnych doskonale wiedzą, jaki to jest ciężki kawałek chleba, ile potrzeba wysiłku, aby normalnie działać i służyć Polonii. Bardzo nam zależy na tym, aby audycje, które robimy, były dobrze przygotowane, na poziomie. Staramy się też, aby trafiali do radia Polacy, którzy są wykształceni, mają doświadczenie w tym zawodzie i chcą zajmować się dziennikarstwem.  Aby Polonia była dobrze postrzegana przez Amerykanów, zaczęliśmy współpracować z mediami amerykańskimi. Wiedzą o nas liczni politycy amerykańscy, często do nas zaglądają, aby podzielić się informacjami i zobaczyć, co u nas słychać.

Artur: Po roku działalności radia z reklamą dołączyła Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa, która jest z nami do dziś. Obecnie cieszymy się ze współpracy z innymi dużymi, ale i mniejszymi firmami i instytucjami. Każdego reklamodawcę traktujemy bardziej jako partnera, niż jako klienta. Cieszymy się też, że firmy zostają z nami na dłużej.

Macie jeszcze jeden mały, a zarazem wielki atut, który jest od razu zauważalny tam, gdzie się z nim pojawicie – jest to czerwony „maluch”, czyli Fiat 126p. Co zadecydowało, że zdecydowaliście się na jego zakup?

Monika: To był pomysł Artura. Artur ma wiele wspaniałych, niekiedy szalonych, pomysłów na reklamę radia.

Artur: Jeszcze nie było widać światełka w tunelu, ale postanowiłem zainwestować nasze oszczędności w kupno „malucha”. Uważałem, że to będzie bardzo pozytywna reklama.

Monika: Pomysł był świetny. „Maluch” dobrze się Polakom kojarzy, bardzo wielu rodaków w Polsce kiedyś jeździło takim samochodem. Jak stoi na ulicy przed naszym studiem, ludzie często zatrzymują się, robią sobie na jego tle pamiątkowe zdjęcia. Gdziekolwiek jesteśmy, ludzie kojarzą tego „malucha” z naszym radiem. A więc to działa – jest to rewelacyjna reklama radia. Często jest tak, że to „maluch” jest zapraszany na imprezę, czyli jest pożądany. Ba, ludzie opowiadają nam różne historie związane z tymi samochodami. Pojazd ten wywołuje u ludzi uśmiech, wiele radości. Nasze radio jest kojarzone właśnie z nim – i o to w końcu chodziło!

Artur: Wciąż staramy się coś wymyślać, aby przyciągać ludzi. Jeśli każdego dnia pozyskamy chociaż jednego słuchacza, to już jest sukces.

Monika: Mamy również innego „malucha” – żywego i rudego. Jest to kot, który – jak przystało na naszego radiowego pupila – dostał imię Rampek. Przygarnęliśmy go i jest uwielbiany przez wszystkich. Widzowie go znają, rozpoznają i kochają. Często informujemy słuchaczy co u Rampka słychać, pokazujemy mnóstwo jego zdjęć. Czasem prezentujemy na żywo, co w danej chwili robi. Najczęściej smacznie śpi, przeciąga się. Czasem kradnie nam show! Jest bardzo popularny. No i właśnie mija nam rok z nim, więc będzie duża impreza urodzinowa na cześć Rampka.

Czy są programy, które szczególnie lubicie? Czy są też tematy, których realizacja sprawia wam najwięcej radości?

Monika: Bardzo się cieszę, że mamy talk show, właśnie nasze „Espresso Show”. To jest program, który robię rotacyjnie z dziewczynami. Każda z nas jest inna, co innego lubimy i dlatego te programy są różne, a zarazem dynamiczne i ciekawe. Lubię to, że ludzie są z nami w tym programie, że jest interakcja, wymiana wrażeń. Uwielbiam to, że ludzie na bieżąco komentują wszystko to, co my mówimy.

Artur: Było też tak na początku, że ludzie mówili: a głos nie działa, albo nie widać was... Ja na bieżąco wszystko naprawiałem. Pamiętam, że podczas jednego programu nagle zrobiło się cicho, padł głos w systemie. Dziewczyny błyskawicznie zaczęły więc pisać różne rzeczy na kartkach, pokazywać widzom takie kalambury... I zrobiła się świetna zabawa. W międzyczasie próbowałem przywrócić głos.

Kiedyś w naszym studiu gościł Marcin Daniec. Podczas programu podszedł do ściany, która jeszcze nie była pomalowana i narysował śmieszny rysunek. Wycięliśmy ten kawałek i zachowaliśmy – do dziś go mamy.

Radio jest aktualnie w świetnej formie. Staracie się zdobywać kolejnych słuchaczy i widzów. O czym marzycie, co jeszcze chcecie osiągnąć, w którą stronę pójść?

Monika: Staramy się, aby Radio RAMPA stało się pierwszym polonijnym networkiem medialnym działającym w całych Stanach Zjednoczonych. To jest właśnie nasze marzenie, nad realizacją którego teraz najwięcej pracujemy. Liczymy na to, że będą z nami współpracować osoby z różnych stanów, bo to jest podstawą do stworzenia takiego networku.

Artur: Powoli ta słuchalność naszego radia w różnych stanach staje się coraz większa. Centrum będzie oczywiście w Nowym Jorku, ale chcemy, aby inne stany też były widoczne. Chcielibyśmy otworzyć kilka oddziałów w różnych miejscach.

Monika: A z okazji 5-lecia działalności naszego radia pracujemy nad nową stroną internetową.

Radio bardzo zmieniło się na przestrzeni lat. Nie myśleliście nigdy o tym, aby nadawać programy także w klasycznym radiu, w przestrzeni, a nie tylko w internecie?

Artur: Przez chwilę tak... ale postawiliśmy na internet. Internet to jest jednak inny świat, daje inne, większe możliwości. Kiedyś było tak, że mogłeś się czegoś dowiedzieć tylko wtedy, kiedy radio nadawało, o określonej godzinie. Dzisiaj natomiast, dzięki internetowi, słuchacz słucha radia wtedy, kiedy chce lub kiedy może, a nie wtedy, kiedy my mu powiemy, że ma słuchać.

Monika: Internet daje nam też tę możliwość, że to my możemy jako pierwsi przekazać dane wiadomości. Daje też taką możliwość, że słuchacz, który z jakiegokolwiek powodu nie może słuchać czy oglądać naszych programów na żywo w czasie ich nadawania, może ich wysłuchać w innym terminie – w weekend, wieczorem czy rano. Co istotne, potem te programy zostają na naszej stronie.

Zapraszamy wszystkich chętnych, którym coś w sercu gra, aby nas wspierali i wspólnie z nami tworzyli to nasze, polonijne radio.

Dziękuję wam za rozmowę i życzę udanych piątych i kolejnych urodzin Radia RAMPA.

Rozmawiał Janusz M. Szlechta


Radio RAMPA
133 Greenpoint Ave., Brooklyn, NY 11222
tel. 1-917-688–2424, fax 1-917-688–2423
Antena, numer bezpłatny: 1-877-726–7222, email: info@iRampa.com
RadiaRAMPA słuchać można bezpłatnie przez internet: www.RadioRAMPA.com

Radio RAMPA aktualnie tworzą:

Właściciele: Artur Adamski (prezes) i Monika Adamski (redaktor naczelna)

Zespół redakcyjny:

  • Agnieszka Fijałkowska – managing editor
  • Paweł Pikul – director of technology
  • Anna Matlewska – reporter/prezenterka
  • Kamil Ciężki – operator kamery
  • Anna Arciszewska – prezenterka
  • Klaudia Lewczuk – prezenterka
  • Paweł Kosarga – obsługa komputerowa

Korespondenci: Patryk Czerwony (Waszyngton), Paweł Przybycień (Filadelfia), Patrycja Galas (Floryda), Grzegorz Chmaj (Las Vegas), Bartosz Żebrowski (Polska)

wróć

Fotorelacje

Rok Fatimski w Amerykańskiej Częstochowie

„Odmawiajcie codziennie różaniec, aby uzyskać pokój dla świata” – powtarzała Maryja 100 lat temu w czasie objawień w okolicy portugalskiej miejscowości Fatima. W całym kościele powszechnym w 2017 roku celebrowana jest setna rocznica tamtych wydarzeń. Również w Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown jubileusz ten był obchodzony wyjątkowo uroczyście. Fot. czestochowa.us

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Październik
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
            01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
10-17-2017
Dni Poradnictwa ZUS w Centrum Polsko-Słowiańskim
10-17-2017
Intronizacja relikwii św. Jana Pawła II w parafii Świętego Krzyża w New Britain
10-18-2017
16. Festiwal Filmów Polskich w Chicopee
10-18-2017
Rekolekcje ewangelizacyjne w kościele św. Michała Archanioła w Bridgeport
10-19-2017
Pielgrzymka do Sanktuarium Matki Bożej w Guadalupe w Meksyku
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com