Nowy Jork

poleć serwis drukuj

Robert Helenius przerwał dobrą passę Adama Kownackiego

03-09-2020

W czwartej rundzie...
Fot. Stephanie...
Przez trzy pierwsze...
W czwartej rundzie...
Fiński bokser...

Niepokonany do sobotniej walki na zawodowych ringach Adam „Babyface” Kownacki (20-1, 15 KO) odniósł pierwszą porażkę w walce Robertem „The Nordic Nightmare” Heleniusem (30-3, 19 KO). Fiński pięściarz i były mistrz Europy federacji EBU pokonał polskiego boksera przez nokaut techniczny. Po serii mocnych i celnych ciosów sędzia przerwał walkę w czwartej rundzie. Pojedynek określany jako tzw. eliminator do walki o pas i tytuł mistrza świata federacji WBA w kategorii ciężkiej odbył się w sobotę, 7 marca, w hali Barclays Center na Brooklynie.

Wierni fani

„Dziękuję wszystkim za wsparcie dziś wieczorem. Dziękuję za ciepłe wiadomości. Przepraszam, że was zawiodłem” – napisał po walce na swoim facebookowym profilu Adam Kownacki. Okazało się jednak, że mimo pewnego niedosytu z powodu braku wygranej „Babyface'a” jego fani to prawdziwi kibice, którzy dopingują go niezależnie od końcowego wyniku walki. Świadczą o tym komentarze, jakie pojawiły się pod jego wiadomością. „Zawiodłeś? Niby jak? Przestań! Raz się wygrywa, raz przegrywa i wstaje silniejszym” – stwierdziła Sandra Stępkowska. „Każdy wielki wojownik kiedyś przegrywa. Właśnie teraz przed Tobą najtrudniejszy pojedynek. Wygrać ze samym sobą, powstać i pokazać, że jesteś mistrzem. Wojownik może zejść niepokonany, ale to nie czyni go mistrzem. Mistrz to ktoś, kto posmakował goryczy porażki. Mistrz to ktoś, kto po porażce wraca silniejszy. Przed Tobą największe zwycięstwo. Ty jesteś mistrzem, wszyscy w to wierzymy. Znajdź go teraz w sobie” - napisał Marek Tomczyński, potwierdzając tym samym, że kibice nie mają żalu do Adama Kownackiego mimo tej porażki. Potwierdza to komentarz Przemysława Zajcewa, który dodał: „Dumni po wygranej, wierni po porażce. Głowa do góry, kibiców nie zawiodłeś i my Cię nie opuścimy!”. Takich oddanych fanów na pewno chciałby mieć każdy sportowiec.

Strzał Heleniusa

Trochę mnie boli nos, dostałem „strzała”, chyba pierwszego z prawej ręki. Poszedłem na deski, sędzia myślał, że to był poślizg, a mnie to jednak trochę zamroczyło. Później (Helenius) rzucił się na mnie jak bydlak i zrobił to, co ja zawsze robiłem – tak w skrócie Adam Kownacki, podczas zaimprowizowanej konferencji prasowej w korytarzu obok garderoby, opisał to, co się stało w czwartej rundzie jego pojedynku z fińskim pięściarzem. Zapewnił również, że po powrocie do domu obejrzy walkę i przeanalizuje dokładnie jej przebieg, by wyciągnąć odpowiednie wnioski. – To nie była moja noc. To jest boks. To jest twardy sport, a dzisiejszej nocy po prostu nie poszło po mojej myśli. Jest to dla mnie lekcja i doświadczenie, z którym wrócę do sali treningowej i dalszej pracy – powiedział bezpośrednio po przerwanej walce „Babyface”. – Jestem po prostu zły na siebie – dodał polski pięściarz. Z kolei „The Nordic Nightmare” nie krył radości z wygranej. – Chcę podziękować wszystkim, którzy dali mi tę możliwość. Kownacki jest twardym wojownikiem. Ciężko pracowałem podczas obozu treningowego i to się opłaciło – powiedział tuż po przerwanej przez sędziego walce Robert Helenius. – Wiedziałem, że mocno go uderzyłem oraz że został oszołomiony tym ciosem. Wiedziałem, że muszę dalej to kontynuować – opowiadał Helenius. Fiński pięściarz oddał jednak Adamowi Kownackiemu zasłużone uznanie. – On ciągle wracał i atakował. Jest dobrym wojownikiem, muszę to podkreślić. To była dobra walka – stwierdził Robert Helenius.

Pechowa czwarta runda

Adam Kownacki, którego dopingowała prawie cała publiczność zgromadzona w Barclays Center, od pierwszego gongu ruszył do ataku. Starał się skracać dystans do mającego lepsze warunki fizyczne (wysokość i długość rąk) przeciwnika i oddał sporo ciosów na jego korpus, oraz umiejętnie wykorzystywał okazję, by uderzać go w głowę. Podczas pierwszych trzech rund był o wiele lepszy, wyprowadzając więcej ciosów, w tym także tych celnych. Doskonale oddawała to punktacja sędziów, według których trzy pierwsze rundy wygrał „Babyface” –29:28, 29:28 i 30:27 na korzyść polskiego pięściarza. Również procentowo był bardziej aktywny w ringu. Ostatecznie – jak podaje CompuBox – zadał 84 celne ciosy, podczas gdy „The Nordic Nightmare” tylko 49. Niestety czwarta runda okazała się pechowa dla Polaka. W pewnym momencie, podczas wymiany ciosów, Adam Kownacki przyjął od Roberta Heleniusa potężne uderzenie, po którym został trochę oszołomiony i uklęknął na jedno kolano. Wyglądało to jakby się potknął lub pośliznął – tak też odebrał to sędzia. Fiński bokser widząc to zaczął jeszcze mocniej nacierać, po czym kolejnymi ciosami powalił go na deski. „Babyface” szybko się podniósł i próbował dalej walczyć, lecz niestety był zamroczony i nie był w stanie się bronić przed rozjuszonym Finem. Sędzia David Fields widząc to wkroczył do akcji i przerwał pojedynek. Tym samym niepokonany do tej pory w zawodowym ringu Adam Kownacki po raz pierwszy przegrał walkę. Wynik ten na pewno spowoduje spadek „Babyface'a” w bokserskich rankingach, co jednak nie przekreśla jego szansy na walkę o mistrzowski pas. Wcześniej jednak będzie musiał stoczyć kilka dodatkowych pojedynków zakończonych jego zwycięstwem, a to na pewno opóźni go o rok lub dwa od wymarzonej walki o tytuł mistrza świata federacji WBA w kategorii ciężkiej.

BSM

wróć

Fotorelacje

Ostatnie pożegnanie o. Lucjusza Tyrasińskiego w Amerykańskiej Częstochowie

Czasami ciężko sobie wyobrazić konkretne miejsca bez osób, które je tworzyły albo były niemalże dożywotnio wpisane w ich rozwój. W taki sposób z pewnością w historii Amerykańskiej Częstochowy zapisał się o. Lucjusz Tyrasiński, kapłan-zakonnik, były przeor, prowincjał, dyrektor Sanktuarium oraz budowniczy tego świętego miejsca na ziemi amerykańskiej. Ojciec Lucjusz odszedł do Domu Ojca 9 marca 2020 r. Fot. Ryszard Dziedzic, o. Tymoteusz Tarnacki OSPPE, o. Marcin Mikulski OSPPE

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Kwiecień
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
    01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com