Nowy Jork

poleć serwis drukuj
Tadeusz Szyszka...

Trzy spotkania

04-19-2014

Gdy Karol Wojtyła został papieżem, mieszkałem z rodzicami w Pile, w Wielkopolsce. Później bardzo chciałem, ale nie mogłem pojechać do Częstochowy, gdy przybył z pierwszą pielgrzymką do Polski w czerwcu 1979 roku.

Żebym był lepszy

Udało mi się dotrzeć na miejsce dopiero podczas jego drugiej wizyty w ojczyźnie. Bardzo dobrze to pamiętam. Był rok 1983, stan wojenny, zupełnie inne realia. Nie można było na przykład od tak pojechać sobie na spotkanie z papieżem. Musiałem najpierw uzyskać od księdza z mojej parafii specjalną przepustkę.

Jechałem samochodem na południe, patrząc na rzesze milicji, wojsko... Było w tym coś z ryzykownej wyprawy prosto w żywioł. W listopadzie poprzedniego roku urodził mi się syn. Żona została z nim w domu, pojechałem sam. Okazało się to dla mnie wielkim zwycięstwem, ponieważ będąc już na miejscu, szedłem niezauważony, nie wzbudzałem podejrzeń. Przechodziłem przez kolejne sektory, pod barierkami. W końcu doszedłem do samego ołtarza. Kolejne samoloty pojawiały się na niebie, wszyscy czekali na papieża, tłum wiwatował. Atmosfera była niesamowita. Z jednej strony był stan wojenny – presja, panował strach. Z drugiej – czuć było, że tego dnia Polacy są mocno zjednoczeni. Wszystko za sprawą papieża – jego osoby i wizyty. Stałem tuż obok drogi, którą przejeżdżał papamobile. Patrzyłem, jak witają go ubrani w stroje galowe górnicy i hutnicy.

Czekaliśmy na Mszę i homilię. Była bardzo podniosła. Papież mówił o pracy, Solidarności i jej zaangażowaniu w sprawy Polski. Miałem dwadzieścia kilka lat, pracowałem w nadzorze kopalni i bardzo osobiście, emocjonalnie wszystko to odebrałem. Te zdarzenia i jego słowa rezonowały później we mnie jeszcze długo. Czułem, że dostaję jakąś ważną wiadomość. Może, żebym był lepszy?

Żarty i duma

Drugi obrazek z mojego życia związany z papieżem obejmuje czas, gdy mój syn wyjechał do Włoch, na studia do Florencji. Wybraliśmy się z żoną, by go odwiedzić. Stwierdziłem, że skoro jestem we Włoszech, muszę też pojechać do Rzymu, by znów, po tylu latach, zobaczyć papieża Polaka. Ruszyliśmy więc do Watykanu i... nie było go tam! Odpoczywał zasłużenie w letniej rezydencji Castel Gandolfo. Był już wówczas bardzo schorowany. Niemniej, jestem jednym z tych, o których opowiada się dowcipy – byli w Watykanie, a papieża nie widzieli...

Nie mogłem sobie tego darować. Na szczęście wkrótce potem odbyły się w Toronto Światowe Dni Młodzieży. Syn przyjechał z Florencji i zabrałem tam całą rodzinę. On nosił plecak, a ja miałem polskie flagi. Poprosił, bym mu je włożył do plecaka w taki sposób, by powiewały widoczne dla wszystkich. Rozpierała mnie ogromna duma! Znaleźliśmy się jako reprezentanci Polski wśród 150 różnych narodowości, ludzi z całego świata. Od czasu, kiedy sam jako młody chłopak marzyłem, by zobaczyć papieża, minęło tyle lat... Teraz papież był już starszym człowiekiem, a ja patrzyłem na mojego syna.

Nie udało mi się już znaleźć tak blisko ołtarza, jak za pierwszym razem w Polsce, chodziliśmy między namiotami. Miałem jednak wciąż w pamięci rok ‘83, stan wojenny i papieża w Katowicach, na lotnisku Muchowiec. Tym razem była to już inna epoka, z nową technologią – zainstalowano telebimy, by każdy mógł widzieć Ojca Świętego. Ustawiliśmy się tak, by uważnie obejrzeć transmisję. Byłem dumny, że znów widzę papieża, tym razem w kraju, który wybrałem, by w nim żyć. Ale najważniejsze było to, że wielkiego Polaka mogłem pokazać synowi. I że syn chciał demonstrować swoją polskość.

Tadeusz Szyszka
Przedstawiciel Kongresu Polonii Amerykańskiej

wróć

Fotorelacje

Walentynki w Klubie Polonez w Fort Lauderdale

13 lutego w Klubie Polonez w Fort Lauderdale odbyła się zabawa walentynkowa. O muzykę podczas imprezy zadbał Dj Irek Roszkowski. Jedną z atrakcji zabawy był występ działającego przy klubie Zespołu Tanecznego Polonia. Goście mogli też robić sobie pamiątkowe zdjęcia na tle walentynkowej scenerii. Fot. H. Stępniak

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Kwiecień
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
      01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com